środa, 24 lutego 2010

Podbitka

Za oknem śnieg wciąż zdaje się pozostawać nieczuły na dodatnie temperatury, które ostatnio nawiedziły nasze okolice. Jego pokrywa z dnia na dzień staje się coraz mniejsza, jednak jeszcze kilka dni minie zanim biała kołderka na dobre zniknie nam z oczu. No i w sumie był to ostatni dzwonek, aby zawołać naszych dachowców, którzy nie stronią także od innych robót budowlanych, do zrobienia podbitki. Zawsze uśmiechnięty pan Paweł z ekipą zaczęli w czwartek (malowanie desek), a skończył we wtorek. Domek, od razu zyskał +5 do wyglądu ;) Do pełni szczęścia przydałoby się wyczyścić opierzenia na balkonach. Te zabrudzenia farbą elewacyjną nie wyglądają przepięknie.




1 komentarz:

Anonimowy pisze...

bardzo ładna tacim :)