Po dwóch dniach pracy hydraulików zastaliśmy w domu sporą część podłączeń kanalizacji. W miejscach przeznaczenia znalazły się już stelaże do wiszącej porcelany :) Wierzymy, że chłopaki pamiętają, że nie mamy jeszcze wylewki na podłodze ;) Poza tym porobione są bruzdy, do poprowadzenia rurek z wodą oraz zrobione jest wyprowadzenie zasysające z zewnątrz powietrze do kominka. I w sumie to wszystko. Pogoda nadal nie chce odpuścić, ale na dniach zamierzamy zaklepać sobie termin u tynkarzy. Mamy nadzieję, że wiosna wykupiła już bilet w nasze strony.

