środa, 21 stycznia 2009
Podzielony.
Ścianki działowe mamy już w komplecie. Dzisiaj dowiozłem na budowę pięć brakujących pustaków wentylacyjnych i prawdopodobnie też już są dostawione. Taras od strony podwórza pociągnięty jest dysperbitem z dwóch stron. Na dniach zostanie zasypany gruzem i piachem zasypowym. Na miejscu budowlańcy przygotują beton, którym ten taras zaleją. I to praktycznie będzie ostatni element budowy naszego domu. Następne prace należą do "działów" instalacje i roboty wykończeniowe, przy czym ten drugi dzieli się na wykończenie wewnętrzne i zewnętrzne. Na budowie widać dalsze działania elektryków. Tym razem ich działalność przeniosła się na poddasze. Pierwszy element instalacji mielibyśmy z głowy :)
Etykiety:
budowa,
ganek,
instalacje elektryczne,
ściany działowe,
taras
sobota, 17 stycznia 2009
Mniejsi bracia komina.
Dzisiaj dekarze zamontowali brakujące kominki wentylacyjne na dachu i poprawili dachówki w koszach. Obok komina pojawił się też stopień kominiarski, jakże przydatny facetom w czerni. Wnętrze w domu coraz bardziej przypomina stan docelowy. W garażu murarze wymienili nadproże wykonane techniką Adama Słodowego przez młodych jegomościów na takie produkowane fabrycznie. I wygląda to lepiej i sprawia wrażenie wytrzymalszego. Skończone w 100% są też ściany działowe spiżarki, kuchni i wiatrołapu. W wiatrołapie też już mamy zamontowane nadproże. Ubikacja na "parterze" też jest dociągnięta do stropu. Docelowo ścianka ta ma być wyprowadzona na poddasze na wysokość 80cm ponad gotową podłogę. Na poddaszu zostały do zrobienia praktycznie już tylko nadproża i postawienie kanałów wentylacyjnych. W domu widać też pajęczarską działalność elektryków. Instalacja zaczyna wyglądać naprawdę imponująco. Prace na dole w tym temacie też mają się ku końcowi.
















sobota, 10 stycznia 2009
Powolutku, ale cały czas naprzód
Dzisiaj nasz małe cudo wzbogaciło się o parę drzwi antywłamaniowych. Niby drzwi miały być już w środę, ale coś tam się poprzesuwało i stąd to niewielkie (jak na tą branżę) opóźnienie. Murarze od ścian nośnych zamurowali otwory pod oknami. Tak więc dół domu możemy uznać za zamknięty :) W międzyczasie pożegnaliśmy chłopaków od ścianek działowych. Ich zapał do pracy nawet nas demotywował do jakiegokolwiek działania. Pomimo tego, że dwa razy nie wchodzi się do tej samej rzeki dokończy to poprzednia ekipa. W domu widoczne są też działania elektryków, wywiercone są dziury pod puszki elektryczne. Może prace nad ściankami w końcu dobrną do szczęśliwego finału. Jeden z elektryków jest bratem murarza z poprzedniej ekipy ;) Jesteśmy w trakcie załatwiania wełny mineralnej na dach. Niestety wełna 18 jest droższa nawet od wełny 20, dlatego zdecydowaliśmy się na wełnę 16 i położymy dwuwarstwowo 16 i na to 5. Ponoć różnica pomiędzy 16 a 18 będzie praktycznie nieodczuwalna. A zawsze to trochę dutków w kieszeni. Na zdjęciach widać jeszcze stan przed podmurowaniem okien.
















Etykiety:
budowa,
instalacje elektryczne,
poddasze,
ściany działowe
wtorek, 6 stycznia 2009
"Baby, It's cold outside"
Ścianek działowych skończyć się jednak nie udało i zastanawiam się, czy kiedykolwiek uda im się je skończyć. Tym razem na przeszkodzie do pełnego sukcesu stanęły warunki atmosferyczne. Dzisiaj też zadecydowaliśmy, że odkładamy prace do momentu, w którym dziadek mróz znudzi się swoją aktywnością i da sobie odrobinę spokoju. Jutro mają do nas przyjechać drzwi boczne do domu. Zawsze będzie to kolejny element zabezpieczający przed włamywaczami i wlatywaniem mroźnego powietrza do domu. Poza tym na placu nie dzieje się nic szczególnego. A tymczasem możecie sobie posłuchać utworu na czasie :D
niedziela, 4 stycznia 2009
Koza udomowiona.
Wczoraj postanowiliśmy zabezpieczyć okna przed szkodliwymi działaniami murarzy, tynkarzy i innej maści mistrzów kielni i młotka. W tak zwanym międzyczasie, wpadł w odwiedziny dekarz i włożył skrzydła okien połaciowych oraz zamontował wylot z komina dymowego. Mogliśmy tym samym wstawić do salonu, w miejsce kominka, pożyczony piecyk, dumnie zwany kozą. Pozwoliło to nam podnieść temperaturę w pomieszczeniach na dole domu. Co prawda do momentu zamurowania dziur pod oknami i ociepleniu połaci dachowych ciepło będzie zmykało w zastraszającym tempie, tym niemniej zawsze to trochę cieplej. Przynajmniej można sobie ogrzać dłonie :) Jest to o tyle pomocne, gdyż w czasie, gdy piszę te literki, nasze ścianki działowe pną się do góry. Jutro mają być skończone i, z tego co widać było dzisiaj na budowie, tym razem powinno się udać.
środa, 31 grudnia 2008
Szczęśliwego Nowego Domku.
Na budowie w ciągu ostatnich kilku dni nie wydarzyło się wiele, ale i tak miało swój, dość spory, ciężar gatunkowy. Jak się okazało, chłopaki od ścianek działowych nie wzięli pod uwagę tego, że ściany nośne nie mają 36cm jak w projekcie, tylko 25. O ile na parterze szczególnego znaczenia to nie ma, ponieważ metraż pomieszczeń i tak się nie zmienił, o tyle na poddaszu spowodowało to obniżenie pułapu dachu w pomieszczeniach. A to już ma wpływ na powierzchnię i "ustawność" pokojów i łazienki. Musieliśmy się zdecydować na dość poważny krok rozebrania wykonanej części działówek i wykonania ich raz jeszcze z przesunięciem o 11cm, aby wypadały w tych samych miejscach co na projekcie. Chłopaki obiecali, że do poniedziałku wszystkie ścianki będą stały.
Wczoraj osiągnęliśmy kolejny krok milowy naszej budowy. W budynku zamontowane są wszystkie okna. Niestety, musieliśmy zrezygnować tymczasowo z montażu bramy garażowej, poniewaź ściana czołowa, do której brama jest montowana, musi być wytynkowana. A takich ekstrasów na razie u nas nie uświadczysz. Dzisiaj musieliśmy zamknąć resztę otworów tak, aby zabezpieczyć dom przed warunkami atmosferycznymi oraz wielbicielami naszych okien, którzy byliby gotowi je zdemontować. A to drugie , podobno, jest dość częstą przypadłością budów :( Zostało nam jeszcze zabezpieczenie okien przed zabrudzeniem i zarysowaniami. W tej sprawie wybieramy się tam jutro :)
I znowu wypadł nam wpis w czasie święta :D Przyjmijcie życzenia zdrowia, szczęścia pomyślności w Nowym Roku oraz czerpania czystej przyjemności z budowy Waszych wymarzonych domów. Oczywiście sobie też tego życzymy ;)

Wczoraj osiągnęliśmy kolejny krok milowy naszej budowy. W budynku zamontowane są wszystkie okna. Niestety, musieliśmy zrezygnować tymczasowo z montażu bramy garażowej, poniewaź ściana czołowa, do której brama jest montowana, musi być wytynkowana. A takich ekstrasów na razie u nas nie uświadczysz. Dzisiaj musieliśmy zamknąć resztę otworów tak, aby zabezpieczyć dom przed warunkami atmosferycznymi oraz wielbicielami naszych okien, którzy byliby gotowi je zdemontować. A to drugie , podobno, jest dość częstą przypadłością budów :( Zostało nam jeszcze zabezpieczenie okien przed zabrudzeniem i zarysowaniami. W tej sprawie wybieramy się tam jutro :)
I znowu wypadł nam wpis w czasie święta :D Przyjmijcie życzenia zdrowia, szczęścia pomyślności w Nowym Roku oraz czerpania czystej przyjemności z budowy Waszych wymarzonych domów. Oczywiście sobie też tego życzymy ;)

środa, 24 grudnia 2008
Wesołych Świąt.
Przedświąteczna wizyta miała być równocześnie rozliczeniem z chłopakami stawiającymi ścianki działowe. Niestety, nie udało im się zrobić całości, ale widać, że się starają. Rozliczyliśmy wykonaną część prac, żeby mieli parę dodatkowych groszy na święta. Po świętach będą wznoszenie ścianek kontynuować. Druga ekipa, zaczęła domurowywać podstawy przypór, gdyż same przypory będą zrobione już po elewacji. W przedostatni dzień roku przyjadą też do nas okna i brama garażowa. Do tego czasu na budowie, niestety, wiele się dziać nie będzie. Będzie tylko doglądana na okoliczność nieproszonych gości. Tak więc drodzy czytelnicy, składamy Wam najszczersze życzenia wesołych i spokojnych Świąt Bożego Narodzenia, mnóstwa prezentów i smakołyków na stołach :)




Subskrybuj:
Posty (Atom)